EKO ZBRODNIE. Jak wielkim zbrodniarzem jesteś ?
Dodał: Daniel | Dnia: 30/01/2010 | Wyświetleń: 588
- W związku z artykułem, który znalazłem dzisiaj w numerze lutowym Focus'a przedstawiam Wam największych 5 zbrodni naszych powszednich zbrodni przeciwko planecie Ziemia, które wszyscy popełniamy:
I. KAWA - wyprodukowanie 1 kubka kawy z ekspresu wiąże się z wyemitowaniem 125 gramów CO2 i zużyciem 200l wody.
II.PAPIER TOALETOWY - kg papieru nie z makulatury to emisja 1,5 kg CO2 i 30 l wody, nie używamy z makulatury
III.MODA - każdy kg świeżej bawełny to 32,5kg CO2 , kupujemy za wiele, i wyrzucamy za szybko
IV.PRANIE - każdy kg prania to ponad 1 kg CO2, robimy je za często, i pierzemy czyste rzeczy
V.MARNOWANIE ŻYWNOŚCI - w samej W.Brytanii koszt ekologiczny to 15 mln ton CO2, Amerykańskie i Europejskie gospodarstwa wyrzucają ok.30% swojego jedzenia
To są fakty. Potwierdzone badaniami.
Nie chodzi o to, żeby nie prać, nie chodzić w ubraniach czy nie używać papieru w toalecie. Chodzi o rozsądek, po raz kolejny, o nasze złe nawyki. Zarządzajmy rozsądnie, to my zmieniamy planetę, nie politycy.
Zachęcam gorąco do zaprzestania eko zbrodni. Jak ktoś szuka pomysłu, jak żyć w zgodzie z planetą, chętnie pomogę.
Załączam też link do WWF: www.wwf.pl/kampanie/kampania_energia.php
Zasugeruj link do strony związanej z tematem.
Wyszukaj
Logowanie
TOP 3 Masterminds
-
Punkty: 624
Wątków: 17 | Komentarzy: 1351
-
Punkty: 483
Wątków: 35 | Komentarzy: 706
-
Punkty: 454
Wątków: 65 | Komentarzy: 328
Mastermind Statystyki
- Wątki: 952
- Komentarze: 5868
- Użytkownicy: 589
Pytania życia użytkowników.

Jak wygląda życie po śmierci?

Master Cytat

Jeśli nadzieja jest matką głupich to życie mądrych jest beznadziejne.

Anonimowy
Do MasterMind-ów
Bardzo, ale to bardzo prosimy o wpisy poprawne gramatycznie i ortograficznie!
masterminds.pl to serwis społecznościowy, który ma
kształcić a nie
uwsteczniać!
Pamiętajcie o tym.
Myślę , że większość ludzi nie tyle , że nie che żyć ekologicznie ale brak im na to czasu w ciągłym biegu życia .
Europejczycy i Amerykanie są ogromnie marnotrawni . Samymi odpadkami z Europy można by wyzywać masę osób .
Co do kawy wolę herabtę :)
Nie napisałem tutaj jeszcze wielu innych zbrodni, jak segregacji śmieci, zanieczyszczania środowiska, odpady radioaktywne, śmieci elektroniczne, marnowanie wody i zasobów i t d.
Ale jednak te pięć, które napisałem bardzo mnie zaskoczyły, bo przecież to są rzeczy, które każdy z nas robi codziennie, nie myśląc nawet o tym jak można żyć bardziej zgodnie z naturą.
To naprawdę nie wymaga wiele wysiłku, klucz jest tylko w chęciach, nawet jak ciągle za czymś gonimy, przecież można robić to rozsądnie.
Z tych pięciu spraw wynika ( przynajmniej dla mnie ), że najważniejsze jest odpowiednio zaplanować zakupy. Po pierwsze, żeby nie nakupować za dużo jedzenia, które się zepsuje, po drugie kupować produkty proekologiczne jak papier toaletowy z makulatury, a także żeby kupować ubrania, które się będzie lubiało, a nie zostawi ich w śmieciach za kilka tygodni. Na przykład w Wielkiej Brytani ubrania są noszone tylko przez okres 1/3 swojej przydatności.
Duże znaczenie ma też pranie, z tego co czytałem tylko 7,5% naszych ubrań jest mocno zabrudzona, a reszta to odzież, która została wrzucona do pralki, bo leżała obok, a nie w szafie.
Kawa to rzecz, która najbardziej mnie zaskoczyła. Produkcja jednej filiżanki kawy latte wymaga, wraz z mlekiem i cukrem aż 200 litrów wody! Coś niesamowitego! Kolejny dobry powód, żeby jej nie pić. Ja nie lubię kawy, więc mam prościej, a wiem że sporo ludzi nie może się obejśc bez niej zupełnie.
Walka z nimi będzie trudniejsza, niż z dżumą.
A na przykład taki pies? Czy inne zwierzęta domowe w mieście? Pewnie też musi zagospodarować trochę CO2. Są gdzieś jakieś badania robione w tym celu?
"Może się to wydawać absurdalne, ale nasi ulubieńcy też mają niemały wpływ na globalne ocieplenie i stan ziemskiej przyrody.
Dowiodło tego m.in. małżeństwo uczonych z nowozelandzkiego Victoria University of Wellington - Robert i Brenda Vale, autorzy książki "Time to eat the dog: The Real Guideto sustainable living". Wyliczyli oni, ile ekologicznie "kosztuje" utrzymanie domowego zwierzęcia jedzącego gotową karmę.
Średniej wielkości pies - 164kg mięsa plus 95kg produktów zbożowych, co odpowiada plonom z 8,4tys. metrów kwadratowych pola uprawnego i ma skutki ekologiczne porównywalne z użytkowaniem DWÓCH SAMOCHODÓW TERENOWYCH.
Kot - 1,5tys metrów kwardatowych pola uprawnego, skutki niewiele mniejsze, niż jeżdżenie Volkswagenem golfem.
Chomik - 140m kwadratowych pola uprawnego, dwie sztuki to ekwiwalent używania telewizora plazmowego.
Rybka akwariowa - 3,4 metra kwadratowego pola uprawnego, czyli mniej więcej tyle, ile dwa telefony komórkowe."
Tak więc jednak ktoś to policzył. Nie wiem czy ujęli też ich metan z odchodów :)
Ja nie neguje bardzo trzymania zwierząt domowych, jednakże wydaje mi się, że w miastach jest to mało sensowne i męczące dla wszystkich - ludzi (właścicieli i sąsiadów) oraz samych zwierząt. Po prostu kupujemy je często dla dzieci, które w jakiś sposób na rodzicach wymuszają tego typu decyzje. Moja rada - nie ulegać, nie kupować. Lepiej za tą kasę wysłać dziecko na narty raz w roku, żeby sport uprawiało.
o palaczach nie piszą, ale też by trzebabyło zrobić wątek na ten temat osobny. to jest dopiero straszna kara palić
A wracając do zwierząt domowych - pies to aż tak duże obciążenie dla środowiska? Te dane są pewne? Pies naprawdę porównywalny jest z użytkowaniem dwóch samochodów terenowych? Nie mam samochodu terenowego, ale kojarzy mi się to z olbrzymią ilością CO2, bo palą to one niemało
Pies nie produkuje niczego, jest ekologicznym darmozjadem...tak samo jak inne zwierzęta trzymane w niewoli miejskiej klatki.
Czy może mi ktoś wytłumaczyć co powoduje chęć posiadania zwierzęcia w bloku w mieście?
Owszem, fajne, bo coś się dzieje - ale MAŁO. Zdecydowanie za mało robimy aby chronić nasze środowisko.